​Biedny jak Gowin

Środa, 28 lutego (16:50)
Aktualizacja: Środa, 28 lutego (18:18)

"Czym się różni Gowin od balkonu? Balkon utrzyma rodzinę" - internauci nie mogą darować wicepremierowi Jarosławowi Gowinowi wypowiedzi o tym, że jako ministrowi sprawiedliwości "nie starczało mu do pierwszego". Specjalnie od nas, dla wicepremiera, garść porad, jak oszczędzać pieniądze.

Zdjęcie

Zadumany Jarosław Gowin zastanawia się, jak żyć, żeby przeżyć /Paweł Wisniewski /East News
Zadumany Jarosław Gowin zastanawia się, jak żyć, żeby przeżyć
/Paweł Wisniewski /East News

Jarosław Gowin był pytany w Radiu Zet o premie dla członków rządu. Okazało się, że premie są ministrom niezbędne do przeżycia. W czasach poprzedniej władzy ministrowie premii nie dostawali i była katastrofa:

"Kiedy byłem ministrem sprawiedliwości, miałem trójkę dzieci na utrzymaniu, studiowały. I słowo honoru - czasami nie starczało do pierwszego. I teraz sytuacja, w której minister zamiast skupiać się na sprawach państwa, zastanawia się, jak dożyć do pierwszego, to nie jest sytuacja zdrowa z punktu widzenia państwa" - oznajmił Gowin.

Reklama

Dla porządku - według oświadczenia majątkowego Jarosława Gowina za 2012 roku zarabiał on wówczas 17,5 tys. złotych brutto miesięcznie. 

Pod hasztagiem #BiednyJakGowin użytkownicy Twittera dworowali sobie z dramatycznej sytuacji życiowej obecnego wicepremiera:

W Sejmie natomiast ruszyła zbiórka funduszy na poratowanie ministra Gowina:

Tymczasem jest kilka sposobów na to, by jakoś do tego pierwszego dociągnąć, nawet z budżetem cztero- czy pięciokrotnie niższym. A ponieważ rząd chce być bliżej ludzi, a poza tym to koniec z arogancją władzy, chętnie się kilkoma podzielimy:

- przykręcić zimą kaloryfer i opatulić się kocem; ogrzewanie to prawdziwy pożeracz kosztów; w ten sposób będziemy nawet kilkaset złotych do przodu!

- gasimy światło w przedpokoju! nie muszą się wszystkie światła świecić przez cały wieczór,

- na noc można wyłączać również urządzenia elektroniczne z trybu czuwania,

- rezygnujemy z jedzenia na mieście, panie premierze! czerwona soczewica: 3,50 zł, makaron: 3 zł, przecier pomidorowy: 3,80 zł, czosnek i cebula: do 2 zł, i mamy pyszne, wegańskie spaghetti dla całej rodziny,

- kiedy masło jest tak strasznie drogie, możemy smarować chleb np. serkiem twarogowym za 2,50 zł,

- produkty o krótkim terminie przydatności do spożycia są często przecenione o kilkadziesiąt proc.,

- rzecz coraz bardziej na czasie: przegląd wszystkich subskrypcji multimedialnych; wiadomo, że i mecz by się obejrzało, i dobry serial, i w grę by się zagrało, i jeszcze nowej płyty posłuchało, ale czasem trzeba z czegoś zrezygnować dla dobra domowego budżetu,

- chcieliśmy coś jeszcze o tanich lotach i przejazdach, ale ministrowie mają przecież za darmo...

Poza tym wicepremier posypał głowę popiołem:

(mim)

Artykuł pochodzi z kategorii: Mowatrawa