Kazimierz Marcinkiewicz: Prawdziwy lyder

Wtorek, 2 czerwca 2015 (14:08)

Występ Kazimierza Marcinkiewicza w "Kropce nad i" wzbudził nie lada emocje u widzów, czemu dali wyraz w serwisach społecznościowych. Były premier i były mąż Isabel niby od niechcenia, ale jednak dowiódł, że nomenklatura londyńskiej finansjery nie jest mu obca.

Zdjęcie

Światowiec Kazimierz Marcinkiewicz /East News
Światowiec Kazimierz Marcinkiewicz
/East News

- Przepraszam, że powiem bardzo kolokwialnie, ale chodzi o to, czy Ewa Kopacz ma jaja czy ich nie ma. Czy ma power, ma leadership, czy go nie ma. Nie mam co do tego pewności - w ten sposób Kazimierz Marcinkiewicz dywagował na temat zdolności przywódczych pani premier.

Nie bez echa przeszła patriotyczna wymowa słowa "leadership". Marcinkiewicz zastanawiał się bowiem, czy Kopacz ma w sobie "lyderszyp". Słychać wyraźnie, że choć praca w Londynie wzbogaciła język i elokwencję gorzowianina, to jednak serce wciąż bije po polsku.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Mowatrawa