​"Matko Boska", czyli teściowa zeznaje

Wtorek, 26 września (12:56)

Gdy w sprawie zięcia zeznaje teściowa, wiadomo że nie jest to dobra wiadomość dla zięcia.

Zdjęcie

Danuta Jacuk-Plichta /Jacek Turczyk /PAP
Danuta Jacuk-Plichta
/Jacek Turczyk /PAP

Co prawda przesłuchiwana przed komisją śledczą ds. Amber Gold Danuta Jacuk-Plichta, teściowa Marcina P., robiła wszystko, by nie powiedzieć nic, ale coś tam jednak powiedziała.

"Nie odpowiem na to pytanie" - w ten sposób była gotowa zareagować nawet na pytanie o ulubiony kolor czy aktualną godzinę. 

Reklama

Jednak w trakcie przesłuchania czujne mikrofony zdołały wyłapać coś więcej.

Gdy komisja dopytywała o wysokie kwoty wpływające na jej konto, Jacuk-Plichcie pod nosem wymsknęło się kilka komentarzy.

"Matko Boska", "Ja pier...", "Co ten człowiek nawyprawiał?" - wzdychała pod nosem.

W pewnym momencie zapytała szeptem siedzącą obok niej adwokat: "Co tam się działo?".

Raz jeden Jacuk-Plichta powiedziała coś od siebie na głos.

Gdy Marek Suski zapytał: "Gdzie jest to złoto ukryte?", odparła: "Też bym chciała wiedzieć".

Artykuł pochodzi z kategorii: Mowatrawa

Oceń tekst

Ocen: 90

Skomentuj artykuł: ​"Matko Boska", czyli teściowa zeznaje

Przejdź do forum »

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 487,

przeczytane przez: 29 473 osoby Dodaj komentarz