​Stanisław Piotrowicz Konradem Wallenrodem PRL-u

Piątek, 27 listopada 2015 (21:54)

Przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka Stanisław Piotrowicz - wystawiony na czoło walki o Trybunał Konstytucyjny - kreśli heroiczny obraz swojej działalności w PRL.

Zdjęcie

Stanisław Piotrowicz /Krystian Maj /Agencja FORUM
Stanisław Piotrowicz
/Krystian Maj /Agencja FORUM

Konrad Piasecki pytał Stanisława Piotrowicza na antenie TVN24, czy nie uważa za ironię losu, że to właśnie on ma przywracać Polsce praworządność.

Przypomnijmy, że Stanisław Piotrowicz był członkiem PZPR i prokuratorem w czasach stanu wojennego. W 1983 władza odznaczyła go Brązowym Krzyżem Zasługi.

Reklama

W programie "Piaskiem po oczach" Piotrowicz stanowczo bronił swojego życiorysu.

"W tamtym czasie ponosiłem większe ryzyko, pomagając tym, którzy roznosili ulotki niż ci, którzy te ulotki roznosili" - stwierdził polityk.

"Wielu ludzi jest mi wdzięcznych za to, że w tamtym czasie ich osłaniałem i mocno wspierałem. Może nie było innego wyjścia, może, żeby czynić dobro, trzeba było być w takiej roli" - rozważał Piotrowicz, który zastrzegł, że "zawsze stał po właściwej stronie".

W rozmowie z Piaseckim Piotrowicz przedstawił siebie jako ktoś, kto walczył z komunizmem od środka.

"Czy w tamtym czasie instytucje należało pozostawić tylko zagorzałym komunistom? A może to była właśnie metoda, wyjść tam i czynić dobro? I ja taką rolę miałem" - przekonywał.

Artykuł pochodzi z kategorii: Mowatrawa