Prezydent kupił Polakom koszulki. W Bangladeszu

Wtorek, 3 czerwca 2014 (13:09)

Kancelaria Prezydenta RP rozdaje tysiące koszulek z okazji rocznicy wyborów 4 czerwca. Z przodu mają one wielki napis "25 lat wolności", a na metce - "Made in Bangladesh" - donosi "Superstacja". Co ciekawe, "tiszerty" zostały zamówione u polskiej firmy...

Zdjęcie

Koszulka od prezydenta RP... /INTERIA.PL
Koszulka od prezydenta RP...
/INTERIA.PL

Jak powiedział reporterowi "Superstacji" dr hab. Piotr Balcerowicz z Instytutu Orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego, w Bangladeszu, gdzie pracownicy zarabiają około 115 złotych miesięcznie, "możemy mówić o współczesnej formie niewolnictwa".

"Bardzo często pracownicy pracują do 15-16 godzin na dobę. Kończą pracę o godzinie 3 w nocy i rozpoczynają pracę o 7.30, więc są to warunki skrajnie urągające podstawowym normom" - relacjonuje Balcerowicz.

Wspomina on także katastrofę sprzed roku, kiedy na skutek zawalenia się hali w fabryce odzieżowej zginęło ponad tysiąc osób.  "Do tego typu katastrof dochodzi bardzo często i w ciągu kilkunastu lat poważnych katastrof w Bangladeszu było pięćdziesiąt" - dodaje.

To jednak nie stanęło na przeszkodzie Kancelarii Prezydenta RP, która tłumaczy, że zamówienie na koszulki złożyła w polskiej firmie, a o wyborze zdecydowała niska cena: około 6 złotych za sztukę.   

"Uprzejmie informujemy, że Kancelaria Prezydenta RP dokonując rozeznania rynku wśród podmiotów oferujących materiały promocyjne w postaci t-shirtów z nadrukiem, zwróciła się w tej sprawie do podmiotów (firm) działających na rynku polskim" - przeczytać można w komunikacie Biura Prasowego Prezydenta, który przesłany został telewizji Superstacja.

"W wyniku w/w badania rynkowego, przeprowadzonego z zachowaniem zasady oszczędności oraz konieczności pozyskiwania dóbr w ramach ograniczonych środków finansowych (publicznych), została wyłoniona oferta polskiego podmiotu, która przedstawiła najkorzystniejsze warunki realizacji zamówienia.

Zatem o wyborze tego podmiotu zdecydował w głównej mierze rachunek ekonomiczny, który zawsze towarzyszy zamawianiu dóbr o charakterze "masowym", finansowanym ze środków publicznych" - wyjaśnia Biuro Prasowe.  

Reklama

Brawa zatem dla prezydenta! Cóż za oszczędność dla budżetu państwa...

Zdjęcie

A na metce koszulki... /INTERIA.PL
A na metce koszulki...
/INTERIA.PL

Więcej na superstacja.tv.


Artykuł pochodzi z kategorii: Na wybiegu