Fryzjer ministry Muchy odchodzi. "Wszystko było sterowane"

Poniedziałek, 12 marca 2012 (21:01)

Marek Wieczorek, wiceszef Centralnego Ośrodka Sportu, złożył rezygnację.

Zdjęcie

Joanna Mucha /Stanisław Kowalczuk /Agencja SE/East News
Joanna Mucha
/Stanisław Kowalczuk /Agencja SE/East News
- Moja decyzja wynika z braku porozumienie z panem Damianem Drobikiem, p.o. dyrektora COS. Przez jego działania nie mogę wykonać zadań, które zostały mi zlecone. Kiedy zwróciłem się o dostęp do dokumentów, nagle okazało się, że są ataki medialne na mnie.

Nagle okazało się, że jestem osobą, która nie ma doświadczenia. Przypuszczam, że to wszystko było sterowane - powiedział Marek Wieczorek TVP Info.

Reklama

Wieczorek to właściciel lubelskiego salonu fryzjerskiego, z którego usług w przeszłości korzystała minister sportu i turystyki Joanna Mucha ("Ministro Mucho" prawie jak "Donaldu Tusku"!). Sprawę jego zatrudnienia ujawnił "Wprost".

Mucha podkreślała wówczas: "Ma skończone dobre studia i chyba też cztery studia podyplomowe. To człowiek, który jest tak gruntownie wykształcony, że ciężko znaleźć osoby na rynku, które za takie pieniądze chciałyby pracować w tym miejscu".

"Ale odprawę godziwą dostanie, co?" - zapytuje z troską na Twitterze blogerka Kataryna.