Gowin: Gdyby w pociągu był mój syn, chciałbym, by była żałoba

Wtorek, 6 marca 2012 (18:49)

- Niewiele brakowało, a jednym pociągiem jechałbym ja, a drugim mój syn. Gdyby tam był, to ja chciałbym, żeby na miejscu katastrofy pojawił się prezydent, żeby pojawił się premier. Chciałbym, żeby była żałoba - powiedział w TOK FM Jarosław Gowin.

Zdjęcie

Jarosław Gowin /Damian Klamka /Agencja SE/East News
Jarosław Gowin
/Damian Klamka /Agencja SE/East News
Jego syn wybrał wcześniejszy pociąg, a poseł pojechał samochodem.
To dalszy ciąg wyznań polityków z serii: "mogłem być w tym pociągu": Katastrofa: Jak osoba publiczna nie powinna wyrażać emocji?. Jak podsumował zjawisko użytkownik Twittera Jan.Nowak1:  No ale Gowin jest lepszy - podbił stawkę. Dodał rodzinę i "ogarnął" obydwa pociągi...

Od wczoraj toczy się dyskusja nad zasadnością wprowadzenia żałoby narodowej po katastrofie kolejowej pod Szczekocinami. Zginęło 16 osób, a 57 zostało rannych.

Reklama