Millera spotkał afront ze strony państwa

Wtorek, 18 września 2012 (12:25)

Państwa Kwaśniewskich.

Zdjęcie

. /K. Serewis /Agencja SE/East News
.
/K. Serewis /Agencja SE/East News
Leszek Miller smutną ma twarz. Leszek Miller wciąż patrzy w dal, bo szorstka przyjaźń okazała się bardziej szorstka, niż mu się wydawało. Szef SLD nie został zaproszony na ślub prezydentówny Oli Kwaśniewskiej. A przecież - jak przypomina "Fakt" - byli kiedyś sąsiadami z jednego bloku!

Będą za to wszyscy wewnętrzni wrogowie Millera: Ryszard Kalisz, który z radością sam rozsiadłby się na kanclerskim eseldowskim stolcu, Wojciech Olejniczak, który swego czasu pognał Millera hen z partii i co sprawiło, że Leszek Miller upadł tak nisko, że musiał startować z list "Samoobrony"...

Reklama

Ciekawe, czy będzie Palikot.