Poważne kłopoty Janusza Korwin-Mikkego. "Mam stosowne maści"

Środa, 27 maja (19:08)

Kilka dni temu Janusz Korwin-Mikke wyznał, że będzie chodził "nieco usztywniony". Lider partii KORWiN wciąż narzeka na ból pleców. – Naładowałem całą pakę drewna na kominek i chciałem przenieść za jednym razem – zdradził Interii poseł Konfederacji, który wciąż przechodzi rekonwalescencję.

Zdjęcie

Janusz Korwin-Mikke na zjeździe elektorów Konfederacji /Michał Woźniak /East News
Janusz Korwin-Mikke na zjeździe elektorów Konfederacji
/Michał Woźniak /East News

W ostatnią niedzielę popularny polityk ujawnił, że próbował dźwignąć 60 kg "martwym ciągiem". Jak się dowiedzieliśmy, chodziło o... drewno do kominka. W mediach społecznościowych Janusz Korwin-Mikke doradzał, żeby nikt z tego powodu ani się nie martwił, ani nie cieszył. Zapowiedział też, że może chodzić "nieco usztywniony". 

- To właśnie jeden z ostatnich takich dni - powiedział nam szef partii KORWiN. Nie ukrywał jednak, że wciąż nie jest najlepiej: - W tej chwili nawet noszenie komputera sprawia mi trudność - wyznał nam szczerze Janusz Korwin-Mikke. Chociaż sytuacja wciąż nie jest łatwa, polityk Konfederacji ani myśli, żeby zwrócić się po pomoc do profesjonalisty. 

Reklama

- Nie będę chodził do lekarza w takiej sprawie, mam stosowne maści. Mam nadzieję, że jutro będę już całkiem zdrowy - kwituje 77-letni Korwin-Mikke, który podczas słynnej akcji #hot16challenge2 na rzecz ofiar koronawirusa okrzyknął się ostatnio "rapu bogiem".

JSZ

Śledź Dziki Kraj na Twitterze

Czekamy na Wasze polityczne memy


Artykuł pochodzi z kategorii: Jeszcze bardziej dziki kraj