32 tysiące zł na "Stypendium Wolności". Mateusz Kijowski dziękuje

Niedziela, 17 grudnia 2017 (13:30)

32 tysiące złotych – taką kwotę wpłacono na "Stypendium Wolności", fundusz pomocowy dla Mateusza Kijowskiego. Zbiórkę dla byłego lidera KOD zorganizowała Elżbieta Pawłowicz.

Zdjęcie

Mateusz Kijowski oraz Elżbieta Pawłowicz opublikowali w internecie film /INTERIA.PL
Mateusz Kijowski oraz Elżbieta Pawłowicz opublikowali w internecie film
/INTERIA.PL

Przypomnijmy, że w internetowym wpisie Kijowski narzekał na wysokie zobowiązania finansowe wynikające z konieczności opłacania alimentów. Po wyliczeniu kwoty alimentów, były lider KOD zaznaczał, że "musi jeszcze sam się jakoś utrzymać".

Na apel Kijowskiego zareagowała Elżbieta Pawłowicz, siostra posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. Z jej inicjatywy w internecie pod hasłem: "Stypendium Wolności - Mateusz, zostań w Polsce!" rozpoczęto zbiórkę pieniędzy dla byłego lidera KOD.

Reklama

"Mateusz nie może znaleźć w Polsce zatrudnienia. Nie jest w stanie wywiązywać się ze swoich  zobowiązań finansowych, a przecież wcześniej żył jak każdy z nas. (...) 'Stypendium Wolności' pozwoliłoby mu zostać z nami i nadal nas wspierać w obronie podstawowych wartości demokratycznych w Polsce, w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. Chcemy zbierać fundusze do czasu znalezienia przez Mateusza źródła utrzymania. Nie możemy tracić człowieka - lidera, który pociągnął za sobą tłumy" - czytamy na stronie zbiórki.

W internecie pojawiło się właśnie wideo, w którym Elżbieta Pawłowicz i Mateusz Kijowski dziękują za dotychczasową pomoc. Jak informują, do 16 grudnia 2017 roku udało się zebrać kwotę prawie 32 tysięcy zł.

"Nasza zrzutka spotkała się z wielką życzliwością i zrozumieniem" - skomentowała wyniki zbiórki Pawłowicz. "Dziękuję za wsparcie. Dzięki temu nasza rodzina już odczuła ulgę. (...) Szykujemy się do kolejnych działań" - powiedział natomiast Kijowski.

STYPENDIUM WOLNOŚCI - DZIĘKUJEMY!

Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci