Kto stoi za zmianami w rządzie? Pawłowicz: Służby i lewactwo

Środa, 10 stycznia (09:10)

Krystyna Pawłowicz skomentowała zmiany w rządzie. Jak zwykle - w ostrym tonie. Uważa, że trzej ministrowie zostali pokonani przez "służby i lewactwo".

Zdjęcie

Krystyna Pawłowicz /Andrzej Iwańczuk /Reporter
Krystyna Pawłowicz
/Andrzej Iwańczuk /Reporter

Śledź Dziki Kraj na Twitterze

Czekamy na Wasze polityczne memy

Reklama

Krystyna Pawłowicz odniosła się do ostatnich zmian w rządzie. Skomentowała jedynie niektóre roszady, ale jej komentarz i tak wywołał burzę.

Na facebookowym profilu zamieściła wpis, w którym dziękuje "ministrom Szyszce, Waszczykowskiemu i niezłomnemu Macierewiczowi" za ich pracę dla Polski. Opatrzyła to krótkim wyjaśnieniem, że zostali oni pokonani przez "służby i lewactwo".

Słowa Pawłowicz zdziwiły internautów, bo to przecież kierownictwo PiS zmieniło ministrów, a nie nazywana tak przez partię rządzącą opozycja. Czy wobec tego "służbami i lewactwem" Pawłowicz nazywa prezesa Jarosława Kaczyńskiego? - dopytywali internauci.

Okazuje się, że nie. Pawłowicz w rozmowie z portalem niezalezna.pl wyjaśnia, co miała na myśli. Podziękowała tym trzem ministrom, bo "zbyt ogólnie podziękował im prezydent".

"Przykro mi stwierdzić, ale obawiam się, że takimi działaniami prezydent kawałek po kawałku rozmontowuje nieźle naoliwioną maszynę, która przez dwa lata realizowała z sukcesami założenia dobrej zmiany" - kończy Pawłowicz.


Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci