Brat ministra kultury nazwał go "idiotą"

Środa, 2 marca 2016 (20:17)

Brat ministra kultury Piotra Glińskiego jest reżyserem i scenarzystą. Był także rektorem słynnej szkoły filmowej w Łodzi i do tej pory spotyka się ze studentami. Podczas jednego z takich spotkań Robert Gliński nazwał swojego brata "idiotą". O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza".

Zdjęcie

Robert Gliński /Renata Dąbrowska /
Robert Gliński
/Renata Dąbrowska /

Jak do tego doszło?

Reklama

- Ja już jestem dorosły, ale mój brat też jest dorosły. Jest wprawdzie dwa lata młodszy ode mnie, ale też jest już starym zgredem. Gdyby miał lat 15, to może bym próbował na niego wpłynąć. Poleciał na jeden teatr. Dyrektor chciał zrobić sobie promocję i podpuścił idiotę ministra - tak starszy brat ministra odpowiedział na pytanie związane z aferą wokół Teatru Polskiego we Wrocławiu. 

Profesor Piotr Gliński oczekiwał wówczas, że spektakl "Śmierć i dziewczyna", w którym mieli występować aktorzy porno, zostanie odwołany. 

Brat ministra wyjaśniał później studentom, że dyrektor rzeczonego teatru Krzysztof Mieszkowski "wyczuł", że jest okazja do zrobienia promocji i "podpuścił" ministra kultury. "A mój brat idiota się w to wpuścił. Ale nie wpuścił się już w drugą prowokację, czyli w Klatę w Krakowie" - kontynuował reżyser.

Artykuł pochodzi z kategorii: Mowatrawa