W Sejmie pyskówki o nazwisku Szczurka

Piątek, 13 grudnia 2013 (14:16)

Posłowie "klepnęli" budżet na 2014 rok, a przy okazji dopiekli Mateuszowi Szczurkowi, nowemu ministrowi finansów. Było wesoło.

Zdjęcie

Minister finansów Mateusz Szczurek. /Tomasz Gzell /PAP
Minister finansów Mateusz Szczurek.
/Tomasz Gzell /PAP

Na początku głosowań poseł Jacek Bogucki z Solidarnej Polski, krytykując budżet i sytuację finansową państwa, użył sformułowań "panie premierze, Platforma tonie, szczury uciekają" i "panie premierze, ostał ci się ino Szczurek".

Do tematu wróciła pod koniec głosowań Anna Bańkowska. Posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej wzięła ministra finansów w obronę. Dworowanie z nazwiska ministra określiła jako nietaktowne, niewybredne i niegrzeczne.

W odpowiedzi Bogucki wyraził ubolewanie z powodu własnych słów, choć nie obyło się bez złośliwości... Przypomniał, że nawiązywał do cytatu z Wyspiańskiego, którego politycy lewicy mogą nie znać, bo zamiast niego czytali w tym czasie Lenina.

Reklama



Artykuł pochodzi z kategorii: Mowatrawa

IAR/INTERIA.PL