Gmach wprawdzie wielki, ale pokoi mało?

Piątek, 21 października 2016 (09:29)

Niby pokojowa, a jednak kłótnia. Koło Europejskich Demokratów – do niedawna posłowie PO – urzędują nie w Sejmie, a w sejmowym hotelu. Pokój w gmachu na ul. Wiejskiej powinni dostać od Platformy, ale jej szef nie kwapi się w obdarowaniu dawnych kolegów.

Zdjęcie

Na Wiejskiej zabrakło miejsca dla Europejskich Demokratów, zdj. ilustracyjne /Agencja SE/East News
Na Wiejskiej zabrakło miejsca dla Europejskich Demokratów, zdj. ilustracyjne
/Agencja SE/East News

O "pokojowej aferze" - a właściwie aferce, donosi "Fakt". Zgodnie z sejmowymi przepisami, koło Europejskich Demokratów - w składzie Michał Kamiński, Jacek Protasiewicz, Stefan Niesiołowski i Stanisław Huskowski - powinno dostać pokój z puli PO.

Panowie podobno dobijali się do ich niegdysiejszego szefa, ale ten nie zamierza okazać 'pokojowej łaski' swoim eks kolegom. "Do władz klubu poszły już dwa pisma, ale reakcji nie ma" - dowiedział się "Fakt".

Reklama

I tak biedni Europejscy Demokraci, skazani na sejmową banicję muszą obradować w pokoju..., ale hotelowym u Michała Kamińskiego.

Trudno być outsiderem polskiej polityki, same niedogodności, same przeciwności... no i ten brak pokoju.


Artykuł pochodzi z kategorii: Na wybiegu