Kuriozalny spot Ministerstwa Pracy

Środa, 11 kwietnia 2012 (16:16)

Aby zyskać społeczną akceptację w sprawie reformy emerytalnej Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zdecydowało się wystawić się na pośmiewisko.

Narrator w spocie promującym reformę emerytalną brzmi tak, jakby w jakimś niedrogim horrorze przekonywał małe dzieci do pójścia z nim w ciemny las. Tekst polega głównie na graniu emocjami: "przecież kochamy naszych rodziców, babcie i dziadków" - prawie ćwierka narrator, by za chwilę uderzyć w grobowy ton: "ale niestety rodzi nam się coraz mniej dzieci".


Reklama


Z kolejnego spotu, noszącego frapujący tytuł "stopniowość", dowiadujemy się, żę obywatele w wieku przedemerytalnym boją się reformy "bez potrzeby". W ogóle nikt nie ma co się bać. "Ci nieco młodsi popracują tylko trochę dłużej". Nie bój się, tylko troszkę zaboli...

Po czym znowu po emocjach: "tak naprawdę w tej reformie chodzi o przyszłość naszych dzieci i wnuków".


Spot emerytalny: "Stopniowość"