Minister Arłukowicz robi sobie jaja z problemów ministra Biernackiego

Środa, 12 lutego 2014 (09:41)

Temat rzeczy znalezionych w celi Mariusza T. dotarł do najwyższych szczebli państwowych. "Co żeś mu podrzucił? Co żeś mu podrzucił?" - pytał minister zdrowia Bartosz Arłukowicz ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego przed wczorajszym posiedzeniem rządu.

Zdjęcie

Dwaj żartownisie: Marek Biernacki (z lewej) i Bartosz Arłukowicz (z prawej) /Adam Guz /Reporter
Dwaj żartownisie: Marek Biernacki (z lewej) i Bartosz Arłukowicz (z prawej)
/Adam Guz /Reporter

Flesze błyskały, a humory dopisywały. Żart uwieczniła kamera TVP Info.

Reklama

Dla tych z państwa, którzy przylecieli dziś do Polski z galaktyki Andromedy, wyjaśniamy kontekst: W poniedziałek w celi skazanego za cztery morderstwa na chłopcach Mariusza T., na dzień przed końcem jego 25-letniej kary, znaleziono "materiały pornograficzne i szczątki ludzkie", które później w cudowny sposób przemieniły się się w jego zdjęcie z mamą z dzieciństwa i własny ząb. Sprawę wyjaśnia prokuratura, więc spodziewamy się rozstrzygnięć w okolicach 2032 roku.