Olejniczak zaczepia figlarnie

Czwartek, 5 kwietnia 2012 (12:00)

Trzeba się jakoś wynurzyć z politycznego niebytu. Dlatego dobrze jest czasem kogoś szturchnąć. Kogo by tu? No, na przykład jakiegoś ministra.

Zdjęcie

Wyjdź na ring, Radek, wyjdź na ring /Piotr Gamdzyk /Reporter
Wyjdź na ring, Radek, wyjdź na ring
/Piotr Gamdzyk /Reporter
"Dziś mija 60 lat od podpisania umowy o budowie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, symbolu stolicy" - pisze Wojciech Olejniczak na "Twitterze" - "Czy ten fakt skomentował już czołowy burzyciel PKiN?"

Kim jest ów tajemniczy "czołowy burzyciel PKiN?".

Reklama

Chodzi o polskiego Marka Porcjusza Katona, czyli Radosława Sikorskiego. Albowiem jak Katon, który każde przemówienie w Senacie kończył słowami "ceaterum censeo Carthaginem esse delendam" (a poza tym uważam, że Kartaginę należy zburzyć), tak Sikorski wiele swoich przemówień kończy słowami "poza tym uważam, że należy zburzyć Pałac Kultury".

Ba, zburzyć... dyskusje, pyskówki i tępe omawianie kolejnych projektów zabudowy Placu Defilad trwają już ponad drugą dekadę i nic się dzieje. Dlatego podejrzewamy, że nawet jeśli podjęto by decyzję o zburzeniu Pałacu, to ten by nadal stał. Wojciech Olejniczak może spać spokojnie.