"Ja cię nie mogę". Kaczyński "przeklina" na taśmach

Wtorek, 29 stycznia 2019 (12:46)

"Gazeta Wyborcza" opublikowała we wtorek stenogram nagrania rozmowy m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną z jego środowiskiem spółkę Srebrna. Internautom nie umknął wątek rozmowy dotyczący... dziur w spodniach, a także "najostrzejsze przekleństwo", jakie padło z ust prezesa.

Zdjęcie

Jarosław Kaczyński /Tomasz Jastrzebowski/Foto Olimpik /Reporter
Jarosław Kaczyński
/Tomasz Jastrzebowski/Foto Olimpik /Reporter

Jarosławowi Kaczyńskiemu i austriackiemu biznesmenowi towarzyszyli Grzegorz Tomaszewski, brat cioteczny prezesa PiS, oraz tłumaczka.

Jak można usłyszeć na nagraniu, ubranie kobiety, a dokładniej jej spodnie, wyraźnie zafrapowały prezesa.

Reklama

- Powiedz mi, czemu ty chodzisz w spodniach, które wyglądają jak obdarte z piżamy te... - zapytał tłumaczkę Kaczyński.

- To jest moda, nowa moda - odpowiedziała kobieta. - Teraz jest urlop, czas urlopowy, więc wiesz (śmiech), na luzie, upał jest (śmiech), rano byłam jeszcze u koleżanki - tłumaczyła.

- Ja cię nie mogę - odpowiedział rozbawiony Kaczyński. 

To wyrażenie szczególnie spodobało się internautom.

Jak zwracają uwagę, na taśmach polityków pada często wiele wulgaryzmów. W przypadku prezesa Kaczyńskiego "najostrzejsze", jak dotąd, wydają się być właśnie słowa: "Ja cię nie mogę".

Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci