John Godson żartuje z Kaczyńskiego. A potem przeprasza

Wtorek, 10 grudnia 2013 (10:34)

Pierwszy cud Johna Godsona mamy już za sobą: Monika Olejnik i Joachim Brudziński (PiS) zaczęli wczoraj mówić jednym głosem.

Zdjęcie

John Godson najwyraźniej zadowolony z faktu, że jest sobą /TVN24/x-news /TVN24/x-news
John Godson najwyraźniej zadowolony z faktu, że jest sobą
/TVN24/x-news /TVN24/x-news

Wygląda na to, że gdy przydzielano funkcje w nowo powstałej "Polsce Razem", to John Godson wylosował opowiadanie kawałów.

"Jak ja to usłyszałem, to oniemiałem, bo zacząłem się zastanawiać: jeśli pan prezes Kaczyński spogląda na urodę Jarosława Gowina, to daje to dużo do myślenia" - powiedział Godson w studiu TVN24, komentując słynną już uwagę prezesa Kaczyńskiego, że Gowin jest wysoki i przystojny.

Reklama

Słowa posła Godsona sprawiły, że pierwszy raz doszło do historycznej sytuacji, w której Monika Olejnik i Joachim Brudziński zaczęli zadawać te same pytania.

"Ale co daje do myślenia?" - zapytała Olejnik. "No właśnie" - wtórował Brudziński.

"Ja spoglądam na urodę kobiety. Jak mężczyzna spogląda na urodę mężczyzny, to coś jest nie tak" - rozwinął Godson.

A potem przeprosił na Twitterze:

Zdjęcie

Oświadczenia z konta posła Godsona na Twitterze /@johngodson /
Oświadczenia z konta posła Godsona na Twitterze
/@johngodson /

Godson opowiada żart, za który później przeprasza(TVN/x-news)

Czytelników zachęcamy, by po bożemu popatrzyli sobie na śpiewające córki Godsona.


Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci