Podwójna wpadka prezesa PiS na wizji

Wtorek, 28 czerwca 2016 (09:31)

Język obcy może spłatać niejednego figla podczas wystąpień na żywo. Przekonał się o tym prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który nie do końca poradził sobie z terminem, określającym wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Zdjęcie

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński /Jakub Kamiński   /PAP
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński
/Jakub Kamiński /PAP

"BRETIX jest wielką i straszliwą klęską, powinny być wyciągnięte wnioski personalne odnoszące się do obecnego kierownictwa Unii Europejskiej" - powiedział Jarosław Kaczyński, myląc Brexit z Bretixem.

Nie była to jednak jednorazowa pomyłka, co mogliśmy usłyszeć, kiedy prezes obarczył winą za wyniki brytyjskiego referendum - a jakże - Donalda Tuska.

Reklama

"Szczególnie ponurą rolę odegrał Donald Tusk, który prowadził rokowania z Brytyjczykami, w gruncie rzeczy doprowadził do tego, że oni niczego nie otrzymali. Ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za BRETIX, powinien zniknąć z europejskiej polityki, ale to dotyczy całej Komisji Europejskiej w obecnym składzie" - zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Wyniki referendum w Wielkiej Brytanii

Brexit w czwartkowym referendum poparło 51,9 proc. głosujących, pozostanie w Unii Europejskiej - 48,1 proc. obywateli. Frekwencja wyniosła 72,2 proc.

Premier David Cameron zapowiedział, że wola narodu zostanie uszanowana, a w październiku przekaże władze swojemu następcy.

Bretix Jarosława Kaczyńskiego (TVN24/x-news)

Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci