Radosław Sikorski: Zabroniłem Obamie przyjmować Dudę

Wtorek, 29 marca 2016 (12:55)

U byłego ministra spraw zagranicznych ostry nie tylko intelekt, ale i żart. Tym razem Radosław Sikorski "ujawnił", że to za jego sprawą prezydent Andrzej Duda nie spotka się z prezydentem Obamą. Dlaczego? Bo pan Radosław zabronił. A komu? Samemu Obamie.

Zdjęcie

Radosław zabronił /INTERIA.PL
Radosław zabronił
/INTERIA.PL

Prezydent Andrzej Duda udaje się dzisiaj do Stanów Zjednoczonych, gdzie m.in. weźmie udział m.in. w Szczycie Nuklearnym w Waszyngtonie.

Z programu spotkań opublikowanego przez Kancelarię Prezydenta wynika, że w Waszyngtonie nie dojdzie do rozmowy Andrzeja Dudy z Barackiem Obamą. Dlaczego? Nowe światło na sprawę rzucił właśnie Radosław Sikorski.

Reklama

"Zabroniłem Barackowi Obamie przyjmować Andrzeja Dudę w Waszyngtonie, aż nie zaprzysięży legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego" - napisał Radosław Sikorski na swoim profilu na Twitterze.

Jedni żart podjęli: To wiemy, proszę jednak nie ukrywać, że decyzję podjęła Anna Appelbaum (żona Radosława Sikorskiego) - napisał jeden z Twitterowiczów.

Zdjęcie

Wpis Radosława Sikorskiego /Twitter
Wpis Radosława Sikorskiego
/Twitter

Ale nie wszystkim humor politycznej gwiazdy Twittera przypadł go gustu. Być może, niektórzy nawet uwierzyli w moc Sikorskiego.

"Działasz przeciw Polakom. Ośmiorniczek Tobie brakuje? Już Polskę obsmarowałeś w Sowie" - zganił inny użytkownik Twittera.

Wszystko wskazuje na to, że Radosław Sikorski zafascynował się taktyką Jarosława Kaczyńskiego i też chciałby, siedząc na swojej własnej wsi, pociągać za sznurki. Ale dla Radosława Polska to za mało. On pragnie świata.

Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci