"Super Express": Donald Tusk nie wyjechał z Polski. Czeka na „kapciowego”

Czwartek, 20 listopada 2014 (08:27)

Bulwarówka ujawnia przyczyny ciągłej obecności przyszłego "króla Europy" Donalda Tuska w Polsce.

Zdjęcie

Donald Tusk (fot. Piotr Wittman) czeka na Pawła Grasia (fot. Radek Pietruszka) /PAP
Donald Tusk (fot. Piotr Wittman) czeka na Pawła Grasia (fot. Radek Pietruszka)
/PAP

"Zniknął z mediów, nie widać go było ani w kampanii wyborczej, ani u boku Ewy Kopacz w trakcie ogłaszania sondażowych wyników wyborów samorządowych" - pisze "Super Express", zastanawiając się gdzie podział się Donald Tusk.

Jak się okazuje, były szef PO "nie wyjechał jeszcze do Brukseli, by się rozsiąść w fotelu króla Europy".

Reklama

"Super Express" znalazł byłego lidera PO w willi rządowej w Warszawie. Co tam porabia?

"Tusk najwyraźniej czeka, aż spakuje się jego kapciowy, czyli Paweł Graś, który we wtorek zrezygnował ze stanowiska sekretarza generalnego PO" - czytamy.

Jak sugeruje tabloid, były premier zabiera swojego kapciowego trochę z litości. U boku Tuska były rzecznik rządu będzie mógł liczyć na godną pensję.

Europejscy urzędnicy zarabiają średnio około 8 tys. euro miesięcznie, a ci najsprawniejsi nawet ok. 16 tys. euro (czyli ok. 65 tys. zł) - informuje "Super Express".

Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci