To oficjalne: prezes Kaczyński nie jest prezesem Kaczafim

Wtorek, 20 marca 2012 (12:24)

Zaczęło się od satyrycznego wpisu w "Uważam rze", w którym redaktorzy Mazurek i Zalewski wspomnieli, że w pisowskich kręgach prezesa Kaczyńskiego przezywają Kaczafim.

Zdjęcie

UWAGA: TO NIE JEST KACZAFI /PAP
UWAGA: TO NIE JEST KACZAFI
/PAP
Na tenże temat, który z miejsca poruszył serca i umysły, odbyła się merytoryczna debata dziennikarki TOK FM Dominiki Wielowieyskiej i Przewodniczącego Komitetu Wykonawczego PiS Joachima Brudzińskiego (z wielkich liter, tak, jak to jest ujęte na stronie internetowej Przewodniczącego).

W jej toku (a długo dziennikarka Wielowieyska męczyła Brudzińskiego) Przewodniczący Brudziński wygłosił oświadczenie, z którego treści wynika, że (rze) "nikt w PiS ani nieoficjalnie ani w sposób złośliwy nie nazywa Jarosława Kaczyńskiego Kaczafim"

Reklama

Teraz już wiemy. To nie on!

Uf.

Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci