Wielki powrót Edmunda

Czwartek, 2 czerwca 2016 (19:50)

Jego gwiazda w MON spektakularnie rozbłysła i natychmiast zgasła. Ale Edmund Janniger nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jak donosi "Fakt", cudowny chłopiec Antoniego Macierewicza powrócił.

Zdjęcie

Dziękuję ministrowi Antoniemu Macierewiczowi za zaufanie, jakim mnie obdarzył - napisał w listopadzie /Twitter
Dziękuję ministrowi Antoniemu Macierewiczowi za zaufanie, jakim mnie obdarzył - napisał w listopadzie
/Twitter

Okazuje się, że Edmund Janniger "został po cichu... specjalnym przedstawicielem Ministra Obrony Narodowej ds. strategii komunikacji międzynarodowej" - donosi "Fakt". Tabloid powołuje się na informację, jaką o swoim angażu zamieścił na Twitterze sam zainteresowany.

Poprzednio zatrudnienie Jannigera w MON wzbudziło wiele kontrowersji. Internauci kpili z jego młodego wieku, braku doświadczenia i porównywali go do Harry'ego Pottera (to raczej komplement?).

Reklama

"To z ich powodu Janniger miał zrzec się funkcji doradcy szefa MON. Nieoficjalnie jednak mówiono o innych przyczynach rezygnacji. Edmund Janniger był na stażu w firmie produkującej wyrzutnie rakiet Patriot. Sytuacja stała się niezręczna" - powiedział "Faktowi" informator z rządu.

Jeśli tym razem nie nadarzy się okazja na "lepszy staż", być może młody naukowiec zagrzeje miejsce w drużynie Antoniego Macierewicza.


Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci