"Wpadka gen. Kozieja": Nowe fakty w cieniu starej sprawy

Piątek, 8 sierpnia 2014 (17:45)

"Co się stało, że @tvn48 (czyli @Samueljrp) ma ostatnio taki ból dupy o @SKoziej?” - komentarz tej treści udostępnił dzisiaj na Twitterze szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej.

Zdjęcie

Taki wpis Stanisław Koziej udostępnił dzisiaj... (dzik jest nasz) /@SKoziej/Twitter /
Taki wpis Stanisław Koziej udostępnił dzisiaj... (dzik jest nasz)
/@SKoziej/Twitter /

"Pan tak zawsze powiela niesprawdzone informacje od byle fanatyka?" - odpowiedział na to z kolei dziennikarz (m. in. "Gazeta Polska") Samuel Pereira (na Twitterze oficjalnie jako @Samueljrop) i dodał, że "Samuel Pereira (ja) ma tu jeden profil - z niego właśnie piszę".

A profil @tvn48 napisał: "Odpowiadając na sugestie znanego z 'bystrości' umysłu Kozieja. Nasz profil prowadzimy niezależnie od jakiegokolwiek dziennikarza/redakcji". I przypomniał historię sprzed ponad roku z linkiem do artykułu na stronie niezalezna.pl.

"Wpadka gen. Kozieja" - w ten sposób serwis niezalezna.pl donosił wówczas o zdarzeniu z życia Twittera, kiedy Stanisław Koziej odpowiedział satyrycznemu (z definicji, ale nie z opisu na Twitterze) profilowi Depeshe (@TVN48) na prośbę o wywiad. Zdaniem "Niezależnej" generał "umówił się na wywiad z nieistniejącą telewizją". Niezalezna.pl stwierdzała też wtedy, że profil @TVN48 jest nie tylko satyryczny, ale taż - "fałszywy".

Reklama

Redaktor nieodpowiedzialny Mateusz Lubiński

Artykuł pochodzi z kategorii: Wyjęte z sieci